poniedziałek, 29 grudnia 2014

Waniliowy sernik z wiśniami

Przyznam szczerze, że w tym roku święta trochę mnie zaskoczyły - ciągle miałam poczucie, że mam jeszcze dużo czasu, jeszcze tyle rzeczy zdążę zrobić i ugotować, aż tu nagle okazało się, że jest już Wigilia, a ja nie opublikowałam nawet przepisu na mój świąteczny sernik. Nic jednak straconego - w końcu zawsze jest dobra pora na upieczenie ciasta ;) To kolejny przepis, w którym zastosowałam odżywkę białkową - wiem jednak, że wiele z Was jej nie używa, wówczas do ciasta najlepiej dodać wanilię i więcej stewii bądź miodu, można też pokusić się o dodanie budyniu. Jeśli chcecie jeszcze bardziej "odchudzić" sernik - możecie go upiec bez daktylowo-migdałowego spodu, chociaż wtedy to już nie będzie to samo ;)

PS. Najlepiej smakuje po 2-3 dniach, zaraz po upieczeniu szczególnie mnie nie zachwycił, ale po 2 dniach smakował bajecznie ;)

Waniliowy sernik z wiśniami
Składniki na foremkę o wymiarach 23x13x7cm:

spód:
150 g suszonych daktyli
150 g migdałów

masa serowa:
600 g chudego twarogu
50 g waniliowej odżywki białkowej
3 jajka
150 g banana
4 łyżeczki stewii

wierzch:
200 g dżemu wiśniowego (u mnie domowej roboty z dodatkiem stewii)
20 g gorzkiej czekolady

wartość energetyczna 1 porcji: 274 kcal
(z podanego przepisu wychodzi 10 porcji)
B: 23 g T: 10,5 g W: 21 g

Daktyle zalać wrzątkiem, odstawić na 10 minut. W tym czasie zmielić migdały, dodać namoczone daktyle, całość zblendować. Przełożyć do natłuszczonej foremki. Składniki na masę serową dokładnie zblendować (jeśli nie używacie odżywki białkowej dodajcie więcej stewii i sprawdźcie, czy słodkość masy Wam odpowiada). Masę przelać na przygotowany spód i piec całość w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez godzinę, następnie zostawić w piekarniku do wystudzenia. Na wierzchu ciasta rozsmarować dżem wiśniowy (malinowy też się nada), posypać startą gorzką czekoladą. 


środa, 24 grudnia 2014

Wyniki świątecznego konkursu śniadaniowego

Zgodnie z zapowiedziami ogłaszam dzisiaj zwycięzcę świątecznego konkursu oraz przepis, który moim zdaniem był najlepszy spośród nadesłanych zgłoszeń . Mam nadzieję, że następnym razem frekwencja będzie lepsza - może i nagrody będą również bardziej okazałe ;) Tak więc niniejszym mam zaszczyt ogłosić, że pierwszy konkurs na Zdrowo Najedzonej wygrywa Kasia Klimas i jej przepis na pomarańczowe placuszki owsiane z żurawiną i orzechami włoskimi :) Serdecznie gratuluję!

Przy okazji chciałam Wam wszystkim życzyć udanych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia, samych pyszności na stole i może... chociaż troszkę śniegu? ;)

Pomarańczowe placuszki owsiane z żurawiną i orzechami włoskimi

Składniki na 1 porcję:
ciasto: 
1 dojrzały banan
2 łyżki mąki owsianej
1 jajko
2 łyżki mleka
pół łyżeczki cynamonu
skórka otarta z 1 pomarańczy
do ozdobienia: 
żurawina
orzechy włoskie

Wszystkie składniki na ciasto zblendować, smażyć na rozgrzanej patelni. Udekorować żurawiną i orzechami włoskimi.


środa, 17 grudnia 2014

Piernikowa owsianka z orzechami i ciasteczkami korzennymi

Przyznaję się bez bicia, że raz w tygodniu pozwalam sobie na małe odstępstwa od diety. Znaczy to mniej więcej tyle, że raz w tygodniu jadam obiad z rodziną, zjadam na kolację pizzę (domowej roboty, na pełnoziarnistym spodzie - na pewno pojawi się kiedyś na blogu ;), czasem szaleję nieco bardziej jedząc coś słodkiego. Staram się jednak, żeby nie było to nic przypadkowego - weekendy to dla mnie czas pieczenia i przyrządzania deserów, które później pojawiają się na blogu. W ostatni weekend oprócz ciasta jaglanego zaplanowałam także przygotowanie piernikowej owsianki, w nieco innej odsłonie niż jadam na co dzień - ugotowanej na mleku, z dodatkiem miodu i ciasteczek korzennych. Do niedawna byłam zagorzałą zwolenniczką mlecznej owsianki i zarzekałam się, że za nic w świecie z niej nie zrezygnuję, ale jak widać do pewnych decyzji trzeba po prostu dojrzeć. Moja owsianka musi być przede wszystkim słodka - ta gotowana na wodzie kojarzyła mi się wcześniej z bezsmakową masą z dodatkami, których smak nie był jednak w stanie zamaskować wodnistego posmaku płatków. Na owsiankę gotowaną na wodzie trzeba znaleźć sposób - mnie się to udało - z pomocą przyszły świeżo wyciskane soki i smoothie, w których moczę płatki, a także odżywka białkowa. Jednak raz na jakiś czas pojawia się owsianka taka jak ta, która jest tematem dzisiejszego posta. Idealna w każdym calu :)

Piernikowa owsianka z orzechami i ciasteczkami korzennymi
Składniki na 1 porcję:

40 g płatków owsianych
200 ml mleka
2 łyżeczki przyprawy do piernika
1 łyżka miodu
3 ciasteczka korzenne
20 g orzechów włoskich
10 g płatków migdałowych

wartość energetyczna 1 porcji: ok. 550 kcal
B: 19 g T: 23 g W: 67 g

Płatki owsiane wrzucić do gotującego się mleka, gotować często mieszając, aż do uzyskania pożądanej gęstości. Dodać miód, przyprawę do piernika. Przełożyć do miseczki, udekorować ciasteczkami, migdałami oraz orzechami włoskimi.


poniedziałek, 15 grudnia 2014

Korzenne ciasto jaglane z karobem

Czasem bywa tak, że po przyrządzeniu jakiejś potrawy, albo już na etapie jej tworzenia nachodzą mnie myśli jak to możliwe, że w ogóle prowadzę bloga, skoro udało mi się doprowadzić do takiej kulinarnej katastrofy. Wiem, że błędów nie popełnia tylko ten, kto nic nie robi, ale takie sytuacje działają na mnie bardzo demotywująco i często przysięgam sobie, że nic już więcej nie przygotuję. Oczywiście nie udaje mi się długo wytrwać w tym postanowieniu. Na szczęście :) Tak właśnie było po moim ostatnim wypiekowym wyczynie, który miał pojawić się na blogu, ale z wiadomych względów nie został opublikowany. Zebrałam się jednak w sobie, bo przecież przed świętami wypadałoby przetestować nowe przepisy. Tym razem jednak od samego początku czułam, że wyjdzie z tego coś fajnego. Zimowa odsłona jaglanego ciasta z malinami okazała się być strzałem w dziesiątkę, o czym świadczyć może chociażby tempo w jakim została zjedzona ;)

Korzenne ciasto jaglane z karobem
Składniki:
200 g nieugotowanej kaszy jaglanej
2 jajka
150 g banana (1 sztuka)
150 g miodu
50 g rodzynek
50 g gorzkiej czekolady
100 g orzechów włoskich
4 łyżeczki karobu
4 łyżeczki przyprawy do piernika

Wartość energetyczna 1 porcji: ok. 212 kcal
(z podanych składników wychodzi 12 porcji)
B: 5 g T: 8 g W: 32 g

Kaszę jaglaną ugotować z odrobiną soli, przestudzić. Dodać jajka, miód, banana, karob i przyprawę do piernika, całość dokładnie zblendować. Dodać rodzynki, pokruszoną czekoladę, orzechy włoskie, wymieszać. Masę przełożyć do natłuszczonej foremki, piec przez 1 godzinę 15 minut w temperaturze 180 stopni.



poniedziałek, 8 grudnia 2014

Pasta z czerwonej soczewicy i pieczonej papryki


Nie jadam pieczywa zbyt często, ale naszła mnie ostatnio wielka ochota na warzywną pastę do kanapek. Mój wybór padł na soczewicę, bo od dłuższego czasu dumałam nad zakupioną już dość dawno paczką. Do soczewicy zdecydowałam się dodać pieczoną paprykę - jeśli nigdy nie piekliście papryki, zdecydowanie musicie to zmienić! ;) Pachnie niesamowicie i świetnie smakuje - można dodać ją do sosu pomidorowego, zupy, czy jak w tym przypadku, do pasty kanapkowej.

Pasta z czerwonej soczewicy i pieczonej papryki
Składniki:
100 g czerwonej soczewicy
300 g czerwonej papryki (2 sztuki)
20 g sera feta
2 ząbki czosnku
tymianek
rozmaryn
pieprz, sól
5 łyżeczek oliwy z oliwek

wartość energetyczna w 100g: ok. 125 kcal
B: 8 g T: 14,5 g W: 3 g

Soczewicę wypłukać na sitku, zalać wodą, lekko posolić, gotować do miękkości. W tym czasie paprykę pokroić na ćwiartki, wykroić gniazda nasienne, ułożyć w nasmarowanym 1 łyżeczką oliwy naczyniu żaroodpornym, skropić 2 łyżeczkami oliwy i piec około 25-30 minut w temperaturze 180 stopni. Po upieczeniu ostudzić, ściągnąć skórkę, a następnie zblendować razem z ugotowaną soczewicą, serem feta, przeciśniętym przez praskę czosnkiem, 2 łyżeczkami oliwy z oliwek oraz przyprawami.

niedziela, 7 grudnia 2014

Świąteczny konkurs śniadaniowy

Sama nie wiem kiedy minęło pół roku od kiedy postanowienie, by założyć bloga stało się faktem, a ja zdecydowałam się upublicznić moje kulinarne poczynania. Mam wrażenie jakby to było wczoraj. Niemniej jednak z okazji tej półrocznicy, a także z okazji nadchodzących wielkimi krokami świąt mam zaszczyt ogłosić pierwszy konkurs kulinarny na Zdrowo Najedzonej :) Zachęcam wszystkich do udziału, nie musicie posiadać bloga, czy funpage'a, wystarczy, że wykonacie zadanie konkursowe i zgłosicie się do konkursu.

ZASADY KONKURSU:

1. Zadaniem konkursowym jest przygotowanie zdrowego śniadania w świątecznym klimacie i przesłanie przepisu wraz ze zdjęciem na adres: pamela.ectd@gmail.com, a także udostępnienie konkursowego baneru na swoim facebook'u w trybie ogólnodostępnym. Baner udostępnić można również na blogu razem z linkiem do bloga, w zgłoszeniu proszę jednak o wskazanie, gdzie został udostępniony.
2. Termin nadsyłania prac konkursowych: 21.12.2014 godz. 23.00
3. Oceniana będzie inwencja twórcza, forma podania oraz świąteczny klimat śniadania. Przepis musi zawierać wyłącznie zdrowe produkty.
4. Ogłoszenie wyników nastąpi 24.12 o godz. 12.00.
5. Zwycięzca konkursu otrzyma nagrodę - zestaw zdrowych produktów, a zwycięski przepis opublikowany zostanie na blogu.

Czekam na Wasze zgłoszenia i życzę wszystkim powodzenia! ;)

środa, 3 grudnia 2014

Gryczane placuszki z gruszkami

Na dworze coraz zimniej, dlatego też moim codziennym rytuałem stało się przyrządzanie śniadań na ciepło. Rano ciężko wyjść spod kołdry, kiedy widzę za oknem brak słońca, jednak myśl o pysznym, rozgrzewającym śniadaniu motywuje nieco do działania. Jeśli macie trochę więcej czasu rano zachęcam do usmażenia placuszków - są pyszne, sycące i na pewno poprawią Wasz nastrój ;)

Ps. Proporcje składników zostały dopasowane tak, by odpowiadały mojemu rozkładowi zapotrzebowania na makroskładniki. Możecie oczywiście je modyfikować - dodać całe jajko, mniej mąki, czy też zastąpić mąkę gryczaną inną :)

Gryczane placuszki z gruszkami
Składniki na ok. 7 sztuk (1 porcję):
60 g mąki gryczanej
3 białka jaj
10 g kakao (2 czubate łyżeczki)
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka stewii
200 g gruszki (1 średnia sztuka)

wartość energetyczna 1 porcji: ok. 415 kcal
B: 21 g T: 3 g W: 70 g

Wszystkie składniki poza gruszką dokładnie wymieszać, aż do uzyskania jednolitej konsystencji. Gruszkę pokroić w niedużą kostkę, dodać do ciasta. Na rozgrzanej i lekko natłuszczonej patelni smażyć nieduże placuszki.

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Jaglany deser makowy z bakaliami

Mak kojarzy mi się przede wszystkim ze szkołą podstawową i niezliczoną ilością słodkich bułek z makiem jedzonych w przerwach między lekcjami. Kojarzy mi się też ze świętami i znaną chyba wszystkim klasyczną makową roladą. Moja miłość do maku była ogromna, skończyła się jednak niespodziewanie, z zupełnie niezrozumiałych dla mnie powodów. Powoli jednak znów się do niego przekonuję, dlatego też zastanawiając się nad przepisem na świąteczny konkurs, ani przez chwilę nie miałam wątpliwości, co odegra w nim główną rolę. Jako, że moje makowe doświadczenia do tej pory ograniczały się jedynie do konsumpcji, przepis stanowił więc dla mnie podwójne wyzwanie. Podczas mielenia maku kuchnia ucierpiała dość mocno, ale efekt końcowy zdecydowanie zrekompensował tą małą wpadkę ;) Inspiracją do tego deseru była oczywiście kutia, jedna z tradycyjnych wigilijnych potraw. Postawiłam jednak na nieco inną formę niż tradycyjna - zamiast ziaren pszenicy w deserze znalazła się niezastąpiona kasza jaglana. Nie jest to z całą pewnością deser niskokaloryczny, głównie za sprawą bakalii, ale jak wiadomo święta rządzą się swoimi prawami, a pojęcia takie jak dieta czy kalorie, odchodzą na moment w zapomnienie ;)

Jaglany deser makowy z bakaliami
Składniki na 5 porcji:

70 g niebieskiego maku
200 g kaszy jaglanej
100 g orzechów włoskich
80 g skórki pomarańczowej
50 g suszonej żurawiny
100 g mleka kokosowego
70 g miodu
10 g stewii
10 g agar agar

Mak przepłukać na sitku, wrzucić do garnka, zalać wodą, gotować przez 35-40 minut. Następnie ostudzić, po czym zmielić dwukrotnie. Kaszę jaglaną ugotować ze szczyptą soli, dodać miód, mleko kokosowe, wymieszać z przemielonym makiem. Dodać bakalie - żurawinę, skórkę pomarańczową oraz orzechy, całość dokładnie wymieszać. Na koniec dosłodzić stewią, dodać agar agar, ponownie wymieszać. Przygotowaną masę przekładać do wyłożonych folią filiżanek bądź miseczek, schładzać przez noc w lodówce. Przed podaniem wyłożyć na talerzyk.

wartość energetyczna 1 porcji: ok. 510 kcal
B: 11g T: 23g W: 65 g


środa, 26 listopada 2014

Grejpfrutowa owsianka na dobry początek



Tak jak wspominałam już na fanpejdżu, ostatnio trochę zaniedbałam bloga ze względu na moje przygotowania do egzaminu na trenera personalnego. Kiedy moją głowę zaprzątały głównie włókna szybkokurczliwe i więzadła stawowe, moje gotowanie musiało spełnić 3 wymogi: szybko, smacznie i najlepiej od razu na kilka dni. Na szczęście już po wszystkim, pozostało tylko czekać na wyniki i powoli wracać do mojej kuchennej rzeczywistości. Nie jest łatwo się ponownie się wdrożyć - wczoraj nie wiedziałam co ze sobą począć kiedy nagle nie musiałam się uczyć. Tak więc na dobry początek klasyka gatunku, czyli owsianka, w wersji którą planowałam od dawien dawna, ale do której jakoś nie mogłam się zabrać. Teraz wiem, że zrobienie jej tak późno było poważnym błędem - zdecydowanie wpisuje się w moje owsiankowe top 3 ;)

Grejpfrutowa owsianka z persymoną i orzechami włoskimi

Składniki na 1 porcję:
50 g płatków owsianych
sok z 1 czerwonego grejpfruta
50 g jogurtu greckiego (2 czubate łyżki)
10 g orzechów włoskich (3 sztuki)
80 g persymony (ok. 1/2)
u mnie dodatkowo: 20 g odżywki białkowej o smaku owoców leśnych

wartość energetyczna 1 porcji: ok.480 kcal (bez odżywki ok. 410)
B: 25 g T: 15 g W: 58 g

Płatki zalać na noc świeżo wyciśniętym sokiem z grejpfruta. Rano dodać jogurt, odżywkę białkową (jeśli nie używacie, warto dosłodzić owsiankę stewią lub miodem), dodać pokrojoną persymonę (można dodać inne owoce, ale słodycz kaki fajnie kontrastuje z kwaskowatą owsianką) oraz orzechy. Smacznego :)

czwartek, 13 listopada 2014

Jaglany warstwowiec z duszonymi gruszkami

99% moich śniadań to śniadania na słodko. Są moją obsesją i ulubionym posiłkiem w ciągu dnia. Są sensem mojego życia (oczywiście w kwestii jedzeniowej), myślę o nich całymi dniami i zasypiam nie mogąc doczekać się poranka właśnie ze względu na nie. Planując swoje posiłki zawsze w pierwszej kolejności zaplanowane zostają śniadania. Zastanawiam się jak to możliwe, że jeszcze całkiem niedawno stałym porannym rytuałem było przyrządzanie kanapek. Zwykłych, klasycznych kanapek z szynką i serem, które obecnie praktycznie nie występują w moim menu. Jak to możliwe, że nie jadłam owsianek, kaszy jaglanej, placuszków owsianych, omletów czy innych puddingów. Przyszły do mojego życia wraz ze zmianą nawyków żywieniowych i ewoluowały do niewyobrażalnego stopnia ;)

Jaglany warstwowiec z duszonymi gruszkami
Składniki na 1 porcję:

40 g kaszy jaglanej
130 g jogurtu naturalnego
100 g gruszki
1 łyżeczka cynamonu
15 g miodu
8 g płatków migdałowych
40 g dżemu z czarnej porzeczki (u mnie wersja domowa bez cukru)

wartość energetyczna 1 porcji: ok. 400 kcal
B: 13,4g T: 10 g W: 62,6 g

Kaszę jaglaną ugotować na wodzie, następnie dodać miód, dokładnie wymieszać. Gruszkę pokroić w kostkę, poddusić z cynamonem. W szklance bądź innym naczyniu układać warstwami: kaszę, jogurt, gruszki, na wierzchu warstwę dżemu, posypać płatkami migdałowymi. Smacznego ;)


poniedziałek, 10 listopada 2014

Sałatka z burakiem i orzechami włoskimi

Sałatka z burakami i orzechami włoskimi to klasyczne połączenie 5 składników, które odkryłam stosunkowo niedawno i które całkowicie podbiło moje serce. Ostatnim czasem pojawia się w moim menu dość często jako drugie śniadanie bądź podwieczorek. Idealnie sprawdzi się również jako dodatek do obiadu ;)

Sałatka z burakiem i orzechami włoskimi
Składniki na 1 porcję:

30 g mixu sałat (duża garść)
100 g buraka (1/2 dużego buraka)
10 g orzechów włoskich (2-3 sztuki)
30 g sera feta
2 łyżeczki oliwy z oliwek
sól, pieprz

wartość energetyczna 1 porcji: ok. 200 kcal
B: 8 g T: 14,5 g W: 12 g

Buraka obrać, pokroić w plastry, podgotować na parze. Pod koniec przyprawić solą i pieprzem, następnie ostudzić, pokroić w paseczki. Sałatę wrzucić do miski, dodać pokrojony w kostkę ser, orzechy oraz pokrojonego buraka. Całość polać oliwą z oliwek.

środa, 5 listopada 2014

Bułeczki orkiszowe z płatkami jaglanymi

Ilość pieczywa w mojej diecie jest ostatnim czasem mocno ograniczona, ale jeśli już się na nie decyduję - wybieram to wypieczone przeze mnie. Obecnie kupienie w sklepie pieczywa dobrej jakości jest nie lada wyzwaniem. Pod względem smakowym uda się czasem trafić coś naprawdę fajnego, ale pod względem składu sytuacja nie wygląda już tak kolorowo. Minusem kupnego pieczywa jest także fakt, że czerstwieje dość szybko, w przeciwieństwie do pieczywa wypiekanego na prawdziwym zakwasie w domu. Jakieś pół roku temu w ramach eksperymentu postanowiłam upiec swój pierwszy prawdziwy chlebek, a ostatnio podjęłam się zadania upieczenia bułeczek i wiem już, że na pewno nie był to ostatni raz. Pieczenie chleba wymaga sporo czasu i cierpliwości, dla tych którym brakuje jednego bądź drugiego - polecam orkiszowe bułeczki. Podczas pieczenia okazało się, że wyjadłam cały zapas ziaren wszelakich, w bułeczkach wylądowały więc świeżo kupione płatki jaglane.

Bułeczki orkiszowe z płatkami jaglanymi
Składniki na ok. 8 sztuk:

400 g mąki orkiszowej
100 g mąki żytniej pełnoziarnistej
1 łyżeczka cukru
1 łyżeczka soli
ok. 300 ml ciepłej wody
30 g płatków jaglanych bądź innych dodatków - ziaren słonecznika, pestek dyni
40 g drożdży
2 duże łyżki zakwasu

Mąkę wsypać do dużej miski, dodać cukier, sól. Drożdże rozpuścić w ciepłej wodzie, dodać do mąki razem z zakwasem, wyrabiać ciasto przez minimum 10 minut. Powinno być zwarte i odchodzić od ręki - jeśli jest zbyt suche, dodać odrobinę wody, jeśli zbyt mokre - odrobinę mąki. Z zarobionego ciasta odłożyć dwie łyżki zakwasu na kolejne pieczenie. Dodać płatki jaglane i ponownie wyrobić do połączenia składników. Odstawić w ciepłe miejsce na minimum godzinę, żeby ciasto ładnie wyrosło. Po tym czasie podzielić na 8 porcji, formować kule, lekko spłaszczyć, układać na wyłożonej papierem bądź posypanej mąką blaszce. Wierzch posmarować mlekiem bądź wodą, można oprószyć mąką, bądź posypać ziarnami. Bułeczki wstawić do piekarnika nagrzanego do 60 stopni na około 20-30 minut, następnie temperaturę zwiększyć do 180 stopni i piec kolejne 20 minut. Jeśli wolimy bardziej chrupiące bułeczki można je również piec od razu w temperaturze 200 stopni przez około 20-25 minut. 

poniedziałek, 3 listopada 2014

Jogurtowe ciasto z jabłkami


Pierwszy raz miałam okazję próbować tego ciasta już jakiś czas temu - zasmakowało mi do tego stopnia, że musiałam zdobyć przepis, tym bardziej, że przedstawione zostało jako dietetyczne, a ja w żaden sposób nie potrafiłam rozgryźć z czego dokładnie zostało upieczone. Całkiem niedawno miałam okazję próbować go po raz drugi, udało mi się także dostać przepis, niemniej jednak nieco rozczarowałam się dowiadując się, że jego dietetyczność polega tylko na minimalnej zawartości tłuszczu. Nie byłabym jednak sobą, gdybym nie spróbowałam odtworzyć tego ciasta w nieco bardziej zdrowy sposób, i oto jest ;)

Jogurtowe ciasto z jabłkami
Składniki na formę 28 cm (8 porcji)

200 g mąki owsianej (2 szklanki)
4 jajka
500 g jogurtu naturalnego
4 łyżeczki stewii
50 g odżywki białkowej waniliowej
800 g jabłek
cynamon

wartość energetyczna 1 porcji: ok. 246 kcal
B: 15 g T: 6,5 g W: 30 g

Makę zmiksować z jajkami, jogurtem, stewią oraz odżywką białkową. Połowę ciasta wylać na natłuszczoną foremkę. Jabłka razem ze skórką kroić w dość grube plasterki, układać na cieście. Wylać kilka łyżek ciasta, ułożyć kolejną warstwę jabłek, warstwę ciasta i na wierzch ostatnią warstwę jabłek. Oprószyć cynamonem. Piec w 180 stopniach przez 1 godzinę 20 minut.

PS. Beata, dziękuję za przepis ;)

środa, 29 października 2014

Bananowo-czekoladowa granola z orzechami

Właściwie nie planowałam wrzucać na bloga przepisu na granolę, bo całe mnóstwo ich można znaleźć w internecie, a sam przepis zasadniczo nie jest szczególnie skomplikowany. Stwierdziłam jednak, że niestety w dalszym ciągu sporo osób kupuje gotowe mieszanki musli, nie patrząc przy tym zupełnie na ich skład. Są całkiem dobre, niektóre nawet uzależniająco dobre, opisane jako produkt fitness, więc pozornie wszystko jest okej. Niestety w tym wypadku pozory bardzo mylą, ponieważ w składzie tego typu płatków znaleźć można całe mnóstwo cukru. Granola to zdecydowanie pomysł na smaczne, szybkie i pełnowartościowe śniadanie, wystarczy tylko poświęcić odrobinę czasu i zrobić jej własną domową wersję. Bananowo-czekoladowa z orzechami to chyba obecnie mój numer 1, podana z jogurtem naturalnym i bananem często pojawia się w moim porannym menu :)

Bananowo-czekoladowa granola z orzechami
Składniki ( z podanej proporcji wyszedł mi prawie kilogram granoli, także dość dużo;):

500 g płatków owsianych
400 g banana (3 sztuki)
30 g miodu (1 duża łyżka)
15 g kakao (3 łyżeczki)
3 g cynamonu (1 łyżeczka)
60 g słonecznika (6 łyżek)
60 g pestek dyni (6 łyżek)
100 g suszonych bananów
70 g orzechów włoskich (ok.17 średnich orzechów)
30 g orzechów laskowych (ok. 30 sztuk)
60 g gorzkiej czekolady

wartość energetyczna w 100g: 436,5 kcal
B: 11,7 g T: 17,6 g  W: 53 g

Płatki, słonecznik, dynię, suszone banany wrzucić do dużej miski. Banany zblendować z miodem, cynamonem oraz kakao, dodać do płatków, dokładnie wymieszać. Przełożyć na wyłożoną papierem do pieczenia blachę, piec w 180 stopniach przez około 30 minut, co jakiś czas mieszając. W trakcie pieczenia można dodać orzechy (za pierwszym razem dodałam od razu i trochę się przypaliły, więc wolę już nie ryzykować ;). Po wystudzeniu dodać pokrojoną w niewielkie kawałki czekoladę.

poniedziałek, 27 października 2014

Pieczone kotlety z soczewicy

Początkowo miała być to po prostu soczewica z warzywami, ale czułam ewidentną potrzebę przygotowania jej w inny sposób niż zazwyczaj, stąd też pomysł, żeby upiec ją w formie warzywnych kotletów. Pierwotna wersja zawierała w sobie jeszcze brokuła, niestety podczas przygotowywania ciasta okazało się, że ten już mocno niedomaga, zastąpiłam go więc czerwoną papryką. Już podczas pieczenia zapach wydobywający się z piekarnika zwiastował, że z tego połączenia wyjdzie coś fajnego ;)

 Pieczone kotlety z soczewicy

Składniki na około 15 sztuk:
200 g czerwonej soczewicy
250 g cebuli
200 g czerwonej papryki
100 g selera naciowego
40 g pestek dyni
2-3 ząbki czosnku
15 g sezamu
15 g siemienia lnianego
10 g oliwy z oliwek
pół pęczka szczypiorku
1 jajko
40 g musztardy
olej kokosowy
sól, pieprz
tymianek
kolendra
do podania: jogurt naturalny

ewentualnie dodatkowo: mąka owsiana lub inna pełnoziarnista

 Wartość odżywcza 1 porcji (5 sztuk+50 g jogurtu): ok. 500 kcal
B: 29 g T: 17 g W: 52 g

Soczewicę ugotować do miękkości, ostudzić. Pokrojoną dość drobno cebulę, seler naciowy, paprykę oraz przeciśnięty przez praskę czosnek podsmażyć na niewielkiej ilości tłuszczu, dodać do soczewicy, całość zblendować. Do ciasta dodać siemię lniane, podsmażony sezam, oliwę z oliwek, zmieloną kolendrę oraz pozostałe przyprawy. Pestki dyni częściowo lub całkowicie zmielić, dodać do masy razem z jajkiem, musztardą, dokładnie wymieszać. Jeśli ciasto wyszło za rzadkie, można zagęścić je dodając trochę mąki owsianej. Z przygotowanej masy formować niewielkie kotleciki i układać je na wyłożonej papierem blaszce. Piec w 180 stopniach przez około 30-40 minut. Podawać z jogurtem naturalnym.

piątek, 24 października 2014

Mugcake marchewkowy z gorzką czekoladą

Ciastko marchewkowe, które ostatnio zapowiadałam, to nic innego jak kolejna wariacja na temat mugcake'a, czyli szybkiego ciastka z mikrofali. Prostota i szybkość jego wykonania, a także płynny czekoladowy środek sprawiają, że dość często taka właśnie wersja pojawia się u mnie jako propozycja śniadaniowa.  Mam nadzieję, że Wam również zasmakuje ;)

Mugcake marchewkowy z gorzką czekoladą
Składniki na 1 porcję:

30 g mąki owsianej
ok.70 g marchwi (1 średnia)
1 białko jaja lub całe jajko (u mnie zostało akurat niewykorzystane białko, stąd wersja bezżółtkowa)
20 g gorzkiej czekolady
płaska łyżeczka stewii
płaska łyżeczka proszku do pieczenia lub sody
dodatkowo:
10 g orzechów włoskich
10 g pestek dyni

wartość energetyczna 1 porcji: ok. 400 kcal
B: 14,6 g T: 21,7 g W: 34,8

Marchew zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Dodać mąkę, jajko, stewię oraz proszek do pieczenia. Dokładnie wymieszać. Do dość wysokiego kubka przełożyć połowę masy. Czekoladę przekroić na mniejsze kawałki, ułożyć na środku masy, nałożyć resztę ciasta. Wstawić do mikrofalówki na około 1 min 30 sekund, moc 800 W. Po wyjęciu z mikrofali wyciągnąć z kubka, udekorować orzechami i pestkami dyni. Smacznego! ;)



poniedziałek, 20 października 2014

Kurczak curry z soczewicą i zieloną papryką

Curry chodziło za mną od dawna i od dawien dawna wpisane było na moja listę potraw, które koniecznie muszę zrobić w najbliższym czasie (lista ma już prawie 2 strony a4 i ciągle się wydłuża...). Zmobilizowałam się wreszcie do jej stopniowej realizacji, czego efektem jest  właśnie kurczak curry z czerwoną soczewicą i zieloną papryką. Propozycja na szybki obiad dla wielbicieli nieco orientalnych smaków ;)

Kurczak curry z soczewicą i zieloną papryką
Składniki na 2 porcje: 

200 g piersi z kurczaka
100 g czerwonej soczewicy
200 g (1 duża) zielonej papryki
200 g (1 duża) cebula
100 g mleka kokosowego
200 ml bulionu warzywnego
olej kokosowy
czosnek
curry
kurkuma
kolendra
imbir
sos sojowy

wartość odżywcza 1 porcji: ok. 500 kcal
B: 39 g T: 16 g W: 48 g  

Pierś z kurczaka pokroić w kostkę, dodać przeciśnięty przez praskę czosnek, curry, kurkumę, imbir oraz kolendrę, a także odrobinę sosu sojowego i zamarynować przez co najmniej pół godziny. W tym czasie cebulę i paprykę pokroić, a następnie podsmażyć na oleju kokosowym, dodać soczewicę, całość zalać bulionem i gotować na małym ogniu, aż soczewica zmięknie. Zamarynowane mięso dodać na patelnię i obsmażyć, bądź też obsmażyć na osobnej patelni i dodać (w zależności od wielkości patelni). W razie konieczność doprawić curry, na koniec dodać mleko kokosowe i dokładnie wymieszać. 

środa, 15 października 2014

Chlebek bananowy z czekoladą i orzechami

Co zrobić, gdy w przypływie emocji kupiło się banany, no bo przecież były w promocji, a teraz dogorywają w lodówce, no bo tak jakoś wyszło, że do niczego ich nie zużyliśmy? Odpowiedź jest prosta - chlebek bananowy :) Im bardziej dojrzałe banany tym chlebek wyjdzie lepszy - moje były już u kresu swojej wytrzymałości. Klasycznie chlebek robię tylko z kawałkami gorzkiej czekolady, ale jako że dostałam świeży zapas orzechów włoskich, uznałam, że świetnie wkomponują się w całość. 

Chlebek bananowy z czekoladą i orzechami
Składniki:

300 g (4 sztuki) bananów 
200 g (1,5 szklanki) mąki orkiszowej
1 jajko
60 g (2 duże łyżki) miodu
5 g (1 łyżeczka) sody
6 g (2 łyżeczki) cynamonu
2 g (1 łyżeczka) kardamonu
50 g gorzkiej czekolady
50 g (ok. 12 sztuk) orzechów włoskich

wartość kaloryczna: ok. 295 kcal/100g
B: 7g T: 9g W: 46g

Banany rozgnieść w misce, dodać mąkę, jajko, miód, przyprawy, dokładnie wymieszać. Czekoladę i orzechy posiekać, dodać do ciasta, ponownie wymieszać. Przełożyć do natłuszczonej foremki chlebowej, wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Piec przez 50 minut.

poniedziałek, 13 października 2014

Jaglana tarta z kurczakiem, szpinakiem i fetą

 Gdybym miała wybrać swoją ulubioną kaszę to z całą pewnością postawiłabym na jaglaną - ze względu zarówno na smak, mnogość jej zastosowań, jak i wartości odżywcze. Nie trudno to zresztą zauważyć spoglądając na publikowane przeze mnie przepisy - jaglanka pojawiła się w tylu różnych odsłonach, że sama jestem zaskoczona. W takim wydaniu przyrządzałam ją pierwszy raz, w związku z czym moje obawy były dość duże. Wiedziałam, że smakowo to połączenie nie może się nie udać, obawiałam się jednak czy kasza z powodzeniem zastąpi w tym przepisie kruche ciasto. Na szczęście jednak spisała się na medal ;)

Jaglana tarta z kurczakiem, szpinakiem i fetą
Składniki na 4 porcje:

200 g kaszy jaglanej
300 g szpinaku
200 g piersi z kurczaka
100 g fety
50 g cebuli
5 jajek
3 łyżki sosu sojowego
przyprawa ziołowa do kurczaka
czosnek
pieprz 
tłuszcz do smażenia 

wartość energetyczna 1 porcji: ok. 450 kcal
B: 31 g, T: 17,5 g, W: 37,5

Pierś pokroić w kostkę, dodać sos sojowy, przyprawę ziołową, pieprz. Odstawić do lodówki na minimum pół godziny. Kaszę jaglaną ugotować (wody objętościowo dwa razy więcej niż kaszy). Po ugotowaniu przestudzić, dodać dwa jajka, przyprawić lekko do smaku, dokładnie zblendować. Przygotowaną masę przełożyć na natłuszczoną foremkę i piec w 200 stopniach przez około 20 minut. W tym czasie przygotować farsz - na patelni podsmażyć pokrojoną w kostkę cebulę, dodać przeciśnięty czosnek, a następnie zamarynowanego kurczaka. Na koniec dodać szpinak, całość podsmażać razem jeszcze przez chwilkę. Na podpieczony spód przełożyć przygotowany farsz, dodać pokrojoną w kostkę fetę i zalać pozostałymi, dobrze wymieszanymi jajkami. Zapiekać w piekarniku w temperaturze 180 stopni, aż do całkowitego ścięcia się jajek. 
Smacznego! ;)



środa, 8 października 2014

Tarteletki z kremem kokosowo-jogurtowym

Foremki do tarteletek dostałam jakieś 1,5 roku temu i do tej pory użyłam ich tylko raz. Niestety tamten przepis pochodził sprzed mojego "zdrowonajedzeństwa", ociekał masłem i śmietaną w duecie z mascarpone. Nic jednak straconego, przecież każdy przepis można uzdrowić i odchudzić ;) Spód z płatków owsianych i banana sprawdził się już raz w cieście dyniowym, postanowiłam więc wykorzystać go także tym razem. Krem z mascarpone zastąpiłam kremem kokosowo-jogurtowym, który wyszedł naprawdę obłędny i z całą pewnością pojawi się jeszcze nie raz w moich deserach. Do tego słodki ananas, szczypta gorzkiej czekolady i voila! ;)

Tarteletki z kremem kokosowo-jogurtowym
Składniki na 6 sztuk:

150 g płatków owsianych
250 g dojrzałego banana
100 g mleka kokosowego
100 g jogurtu
łyżeczka stewii
pół łyżeczki agar agar
120 g ananasa
gorzka czekolada wg uznania (u mnie dwie kostki)

wartość energetyczna 1 sztuki: ok. 190 kcal

Banana rozgnieść, wymieszać z płatkami owsianymi, odstawić na chwilkę. W tym czasie natłuścić foremki, piekarnik nastawić na 200 stopni. Przygotowanym ciastem wykleić foremki, wstawić do piekarnika na 15-20 minut. W międzyczasie przygotować krem: w misce wymieszać dokładnie mleko kokosowe z jogurtem i stewią, dodać agar, ponownie wymieszać, wstawić na chwilkę do lodówki, żeby stężało. Upieczone tarteletki ostudzić, przełożyć na nie krem oraz pokrojonego w niewielką kostkę ananasa. Na koniec udekorować startą gorzką czekoladą, wstawić do lodówki na min. 30 minut.